Uraz głowy powodem bóli łydek

Uraz głowy powodem bóli łydek

URAZ GŁOWY POWODEM BÓLI ŁYDEK

Zawodnik 32 lat zgłosił się do mnie z powtarzającymi się bólami łydek. Pacjent nie miał nigdy urazu stawu skokowych ani innych problemów z kończynami dolnymi. W myśl zasady, że żaden ból nie powstanie w ludzkim ciele bez przyczyny zacząłem drążyć i dokładnie wypytywać o wszelkie urazy.

Dowiedziałem się, że pacjent miał kilka lat wcześniej wstrząśnienie mózgu po upadku. W trakcie upadku uderzył tyłem głowy. Taki rodzaj urazu w połączeniu z długotrwałą jazdą na rowerze z odchyloną głową może spowodować duże napięcia w okolicach potylicy i szyi. Przez ciągłość mięśniowo-powięziową napięcia te prawdopodobnie przeniosły się na tylna część podudzi. Po zlikwidowaniu problemów na potylicy ból w łydkach zniknął i jak dotąd nie powrócił.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

Astma i bóle pleców

Astma i bóle pleców

Astma i bóle pleców

50-letnia kobieta zgłosiła się do mnie z problemem bólu pleców na całej długości. Kobieta niegdyś była zawodowym sportowcem, uprawiając gry zespołowe na poziomie międzynarodowym. Dyscyplina jaką uprawiała byłą przyczyną wielu kontuzji w przeszłości. Dodatkowo w wywiadzie pacjentka zgłaszała: astmę, problemy z tarczycą oraz przebytą kamicę nerkową.

Ilość nakładających się na siebie problemów spowodowała, że do zlikwidowania napięć w ciele potrzebowałem kilku sesji. Szczególną uwagę zwróciłem jednak na problemy narządów wewnętrznych. Po kilku miesięcznej przerwie od ostatniej wizyty spotkałem ową pacjentkę przy okazji wizyty jej mamy. Stwierdziła, że oprócz bóli w plecach zniknęły wszelkie problemy oddechowe wiązane wcześniej z astmą. Czy jest to możliwe?

Jak najbardziej tak. Pracując z ciałem ludzkim możemy wpływać na najbliższe otoczenie narządów i receptory, które znajdują się w torebkach narządów. Kolokwialnie mówiąc stwarzamy lepsze warunki do funkcjonowania tych narządów. Zapewniamy lepsze warunki pracy dla receptorów przez co i lepsze „sterowanie”. Taki tuning. To wszystko spowodowało lepsze funkcjonowanie mięśniówki oskrzeli.

Problem astmy jak i bólu pleców rozwiązany. Szerzej o tych połączeniach i podstawach anatomiczno-fizjologicznych możecie przeczytać w Szosie.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

Bóle kolan mogą być spowodowane problemami trawiennymi

Bóle kolan mogą być spowodowane problemami trawiennymi

Bóle kolan mogą być spowodowane problemami trawiennymi

25-letnia kobieta, zawodniczka uprawiająca kolarstwo zgłosiła się po pomoc z bólami kolan. Ból pojawił się nagle, nie miał związku ze zwiększeniem ani zmniejszeniem aktywności fizycznej. Pojawiał się raz w jednym, raz w drugim stawie. Dotychczasowe zabiegi terapeutyczne nie przynosiły trwałego efektu. 

Założyłem więc, że problem leży zupełnie gdzie indziej i wypytałem dokładnie o wszelkie inne dolegliwości w organizmie. Okazało się, że zawodniczka ma spore nietolerancje pokarmowe. Idąc dalej tym tropem, po badaniu wykonałem zabieg mający na celu „rozluźnienie” układu pokarmowego.

Bóle kolan zniknęły i jak dotąd nie powróciły.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

Wiedza i myślenie ma większą moc niż technologia

Wiedza i myślenie ma większą moc niż technologia

Wiedza i myślenie mają większą moc niż technologia

Po przeczytaniu książki „Historia tysiąca lęków” pozwolę sobie na pewną przestrogę bo chyba za często dzieją się takie smutne rzeczy jak w jednym z rozdziałów. 

Tomasz Kozłowski opisuje sytuację w której to lekarka po wykonaniu USG serca stwierdziła że autor ma „dziurę” w sercu i że musi mieć operacje. Badanie powtórzyła na rzekomo lepszym sprzęcie i potwierdziła diagnozę. Pacjent był przerażony załamany, obawiał się o własną przyszłość i życie. Dodatkowo pod wątpliwość została poddana jego dalsza aktywność sportowa. Trafił jednak na konsultację do innego specjalisty, który zapytał pytanie czy owa lakarka osłuchała go, gdyż tylko tak można ocenić szmery w sercu i jego uszkodzenie. Pacjent ostatecznie okazał całkowicie zdrowy.

Każdego dnia do mojego gabinetu trafiają pacjenci z rozpoznaniem „rwa kulszowa” większość z nich ma badania rezonansowe z których wynika iż jest ucisk na nerw i to jest powodem bólu. Jako rozwiązanie proponuje się zabieg operacyjny. Badania naukowe oraz doświadczenie mówią że ponad 85% tych przypadków można wyprowadzić bardzo szybko w nieinwazyjny sposób. Wszystko to dlatego że ból najczęściej wynika z drażnienia receptorów w tkankach a nie ucisku na nerw. Dramatem systemu opieki jest to że aby ustalić przyczynę wystarczy kilkuminutowe badanie, parę testów i wywiad i już wiemy czy jest to ucisk na nerw czy problem tkanek miękkich. Oszczędzamy czas, nerwy pacjenta, skracamy kolejki na badania i niepotrzebne zabiegi operacyjne.

Wystarczy tylko albo aż wyposażyć się w wiedzę. Wielokrotnie byłem świadkiem ale i sam tego doświadczyłem że lekarze zbyt pochopnie wydawali wyroki. Organizm ludzki to potężna maszyna, którą ciężko zniszczyć. Czasami wystarczy tylko lekko podreperować żeby wszystko wróciło to pełnej sprawności.

Zbyt często zdarzają się sytuacje, w których diagnoza opiera się na badaniach dodatkowych z pominięciem tych podstawowych. Cały czas zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Czy jest to brak chęci medyków? Czy barak wiedzy? Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Mam też nadzieję że sami pacjenci będą wymuszać na specjalistach wiedzę a nie skierowania na badania.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

Ból barku może mieć swoja przyczynę daleko poza nim samym

Ból barku może mieć swoja przyczynę daleko poza nim samym

Ból barku może mieć swoją przyczynę daleko poza nim samym

Tylko całościowe podejście do ludzkiego ciała daje gwarancje pełnego wyleczenia.

Pacjentka w wieku 40 lat zgłosiła się do mnie z bólem po bocznej stronie stawu barkowego. Oprócz bólu pacjentka miała ograniczenie w ruchu sięgania za plecy i unoszenia ramion do boku. Problem pojawił się bez wyraźnej przyczyny i trwał już kilka lat. W trakcie wywiadu dowiedziałem się że wcześniej pacjentka miała zabieg ginekologiczny w obrębie miednicy. Dodatkowo u pacjentki od kilku lat występują okresowe bóle głowy i krzyża. Badanie i leczenie zacząłem od najstarszych problemów, i to okazało się trafną hipotezą. Po zlikwidowaniu napięć w miednicy i na głowie ból barku ustąpił. Po kolejnych 2 wizytach zniknęły okresowe bóle głowy i odcinka krzyżowego.

Tylko całościowe podejście do ludzkiego ciała daje gwarancje pełnego wyleczenia.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.