Czas w procesie rehabilitacji

Czas w procesie rehabilitacji odgrywa bardzo ważną rolę. Rozpoczęta zbyt późno może skutkować wystąpieniem kolejnych problemów w przyszłości. Podobnie jak i zbyt wczesna. Nasz organizm na problem, który nie jest leczony lub leczony jest zbyt długo może zareagować kompensacjami, czyli wytworzyć kolejne napięcia w innych rejonach ciała. 

Może się okazać, że jakiś czas po skręceniu stawu pojawi się nam, na przykład duży ból w plecach. Podobne ryzyko istnieje w przypadku leczenia w opatrunkach gipsowych, gdzie szybkość rozpoczęcia rehabilitacji będzie gwarantem powrotu pełnej ruchomości. Niestety nasz system opieki zdrowotnej nie działa odpowiednio. Na fizjoterapię czy chociażby konsultację często trzeba czekać miesiącami, a terminy rozpoczęcia leczenia bywają tak odległe, że w organizmie oprócz problemu głównego mamy już wiele jego następstw. Taka sytuacja naraża pacjenta na większy ból, czasowe wyeliminowanie ze sportu i dłuższy proces leczenia. Niestety dla wielu ortopedów pacjent, który ma pełny zrost, powiedzmy obojczyka, to już pacjent zdrowy. Nic to, że nie może unieść ręki do wysokości barku ,a w dole pleców pojawił się ból. Kość zrośnięta temat zamknięty.

Między innymi dlatego w wywiadzie z pacjentem powracam do bardzo dawnych problemów, które często pacjenci zgłaszają jako nieistotne. Ja jednak z uporem maniaka wypytuję jak to się stało, co Pan/Pani w tym momencie robił/robiła. Informacje te często są dla mnie kluczowe i pomagają rozwiązać zagadkę bólu na pozór niezwiązaną z urazem, kontuzją czy unieruchomieniem wiele lat wcześniej.

Znowu dochodzimy do wniosku, że organizm to całość i nic nie dzieje się przypadkowo. Pomyśl o całym ciele i jeśli masz problem skonsultuj to z kimś, kto popatrzy na Twój organizm całościowo.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.