Wiedza i myślenie mają większą moc niż technologia

Po przeczytaniu książki „Historia tysiąca lęków” pozwolę sobie na pewną przestrogę bo chyba za często dzieją się takie smutne rzeczy jak w jednym z rozdziałów. 

Tomasz Kozłowski opisuje sytuację w której to lekarka po wykonaniu USG serca stwierdziła że autor ma „dziurę” w sercu i że musi mieć operacje. Badanie powtórzyła na rzekomo lepszym sprzęcie i potwierdziła diagnozę. Pacjent był przerażony załamany, obawiał się o własną przyszłość i życie. Dodatkowo pod wątpliwość została poddana jego dalsza aktywność sportowa. Trafił jednak na konsultację do innego specjalisty, który zapytał pytanie czy owa lakarka osłuchała go, gdyż tylko tak można ocenić szmery w sercu i jego uszkodzenie. Pacjent ostatecznie okazał całkowicie zdrowy.

Każdego dnia do mojego gabinetu trafiają pacjenci z rozpoznaniem „rwa kulszowa” większość z nich ma badania rezonansowe z których wynika iż jest ucisk na nerw i to jest powodem bólu. Jako rozwiązanie proponuje się zabieg operacyjny. Badania naukowe oraz doświadczenie mówią że ponad 85% tych przypadków można wyprowadzić bardzo szybko w nieinwazyjny sposób. Wszystko to dlatego że ból najczęściej wynika z drażnienia receptorów w tkankach a nie ucisku na nerw. Dramatem systemu opieki jest to że aby ustalić przyczynę wystarczy kilkuminutowe badanie, parę testów i wywiad i już wiemy czy jest to ucisk na nerw czy problem tkanek miękkich. Oszczędzamy czas, nerwy pacjenta, skracamy kolejki na badania i niepotrzebne zabiegi operacyjne.

Wystarczy tylko albo aż wyposażyć się w wiedzę. Wielokrotnie byłem świadkiem ale i sam tego doświadczyłem że lekarze zbyt pochopnie wydawali wyroki. Organizm ludzki to potężna maszyna, którą ciężko zniszczyć. Czasami wystarczy tylko lekko podreperować żeby wszystko wróciło to pełnej sprawności.

Zbyt często zdarzają się sytuacje, w których diagnoza opiera się na badaniach dodatkowych z pominięciem tych podstawowych. Cały czas zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Czy jest to brak chęci medyków? Czy barak wiedzy? Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Mam też nadzieję że sami pacjenci będą wymuszać na specjalistach wiedzę a nie skierowania na badania.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.