Rolowanie – prosta metoda autoterapii

Rolowanie – prosta metoda autoterapii

Rolowanie – prosta metoda autoterapii

Każdy kto spotkał się z rolowaniem nie ma wątpliwości, że jest to idealna forma autoterapii i sposób na regenerację. Jest jednak wiele pytań: Kiedy powinniśmy się rolować? Jak długo i jak intensywnie?

Czas rolowania w cale nie powinien być długi. Podstawą w rolowaniu będzie prostopadły nacisk na tkanki dzięki czemu przywrócimy prawidłowy rozkład kwasu hialuronowego między poszczególnymi warstwami powięzi zapewniając tym samy odpowiedni ślizg miedzy nimi. Odpowiedni ślizg zapewni prawidłową pracę receptorów i zapewni miejsce naczyniom i nerwom do prawidłowej pracy. To wszystko przyczyni się do szybszej regeneracji.

Kolejną rolą rolowania będzie uwodnienie substancji podstawowej. Przez nacisk substancja ta stanie się bardzie płynna, a powieź, której jest głównym elementem bardziej elastyczna. Zwiększamy tym samym elastyczność wszystkich naszych narządów oraz ograniczamy ryzyko powstania kontuzji i przeciążeń.

Rolowanie będzie niejako zmuszało do prawidłowej przebudowy organizmu. Jeśli będzie trwało zbyt długo możemy wywołać spory stan zapalny, który dodatkowo obciąży nasz organizm. Gdy takie działanie będziemy powtarzać organizm zamiast się regenerować będzie starał się ograniczyć skutki zbyt dużego i częstego stanu zapalnego tworząc zrosty i napięcia. Dlatego tak ważne jest by zachować odpowiednią proporcję w doborze siły nacisku, obszaru objętego zabiegiem oraz okresu, w którym go wykonujemy.

Z najnowszych badań wiemy, że receptory czucia głębokiego znajdują się w całości powięzi, a nie tylko w miejscu przejścia ścięgna w brzusiec. Nie mamy również w organizmie ponad 600 mięśni lecz jedną tkankę mięśniowo-powięziową nie mającą początku ani końca. Praca powinna zatem obejmować jak największy obszar naszego ciała. Czas jaki powinniśmy poświęcić na pojedynczą cześć ciała to dosłownie kilka spokojnych ruchów. Kiedy poczujemy PIERWSZE delikatne rozluźnienie możemy przejść dalej. Pora dnia nie ma większego znaczenia. Oczywiście lepiej wykonywać rolowanie po treningu niżeli przed, a to z tego prozaicznego względu, że nie będziemy musieli przez cały dzień pamiętać, że mamy COŚ jeszcze do zrobienia. Kluczowa będzie jednak regularność i to aby rolowaniem objąć jak największy obszar ciała.

Na koniec przestrzegam przed rolowaniem obszarów kostnych np. piszczeli, obszaru nerek, dołów podkolanowych oraz miejsc gdzie odczuwamy dolegliwości bólowe. Taka praca może przynieść więcej szkód niż korzyści. Podsumowując. Zacznij pracę powoli, nie eksperymentuj w kluczowych momentach przygotowań lub startów. Praca z ludzkim organizmem wymaga przede wszystkim dobrego czucia ciała, które tak jak i w każdej dziedzinie trzeba trenować. Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest przedstawić uczucie pierwszego rozluźnienia w postaci tekstu czy zdjęć. Gwarantuję jednak, że wraz z doświadczeniem zaczniemy odczuwać ten moment. Jeśli macie pytania czy problemy, na które będę w stanie wam odpowiedzieć i pomóc piszcie.

W filmie zawarty jest instruktaż rolowania. Po obejrzeniu tego filmu będziesz wiedzieć jak prawidłowo się rolować, ile powinno to trwać i czy ma znaczenie jakiego wałka użyjesz. Dowiesz się również jakie zmiany podczas rolowania zachodzą w twoim ciele.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

Cudowna terapia, czy tylko fizjologia?

Cudowna terapia, czy tylko fizjologia?

Cudowna terapia, czy tylko fizjologia?

Na filmie możesz zobaczyć jak w świetle najnowszych badań lekarskich powinno wyglądać skuteczne i trwale leczenie bólu. Pacjentem jest torowy kolarz amator.

A oto co powiedział pacjent po 2 tygodniach od leczenia.

”Dzisiaj po 2 tygodniach od wizyty u Dominika mogę z czystym sumieniem stwierdzić że leczenie jakie zastosował Dominik spowodowało u mnie całkowity powrót sprawności ruchowej barku (już nie boli!!!) oraz zanik dyskomfortu bólowego w prawym biodrze podczas jazdy na rowerze.
Jeśli jeszcze ktoś nie wierzy proszę spróbować.
Pozdrawiam
Dominik Pawłowski”

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.

Ból łydki w tylno-zewnętrznej części

Ból łydki w tylno-zewnętrznej części

Ból łydki w tylno-zewnętrznej części

Pacjent w wieku 35 lat zgłosił się do gabinetu z bólem łydki, który towarzyszy mu od ponad 3 lat.

Dotychczasowe leczenie i fizjoterapia nie przyniosły oczekiwanych efektów. W trakcie wywiadu dowiedziałem się, że od wielu lat uskarża się na bóle w dolnym odcinku pleców, które pierwszy raz ujawniły się po leczeniu kolana w opatrunku gipsowym (nadmienię tylko, że ten sposób leczenie znacznie przyczynił się do powstania wyżej opisywanych dolegliwości). Dolegliwości łydki pojawiły się po tym jak pacjent zaczął biegać.

Dotychczasowe leczenie nie było skuteczne gdyż napięcia w podudziu były konsekwencją wcześniej występujących napięć w obrębie dolnego odcinka pleców i wewnętrznej części stawu kolanowego. Przyczyną pojawienia się bolesności nie było zatem samo bieganie bo to nie na tym etapie powstało uszkodzenie. Aby dotrzeć do źródła należało się bardziej zagłębić. Po zlikwidowaniu napięć w dolnym odcinku pleców i wewnętrznej części kolana ból ustąpił.

Od kilku miesięcy pacjent nie odczuwa żadnych dolegliwości mimo, iż nie przerwał trening biegowych.
Ból może ujawnić się w miejscu gdzie nie doszło do kontuzji ani urazu. Najczęściej stosowane rozwiązanie w postaci przerwanie treningów w tym momencie nie rozwiązuje problemu i niczego nie zmienia.

Subskrypcja

Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach.